Kraków, Zakopane i Tatralandia – szkolna wyprawa z Edynburga!
25 września 2026 uczniowie Polskiej Szkoły SPK w Edynburgu ruszyli na wycieczkę, która łączy w sobie wszystko: historię, góry i porządną dawkę zabawy. Trasa? Kraków, Zakopane i słowacka Tatralandia. Trzy miejsca, z których każde pokazuje zupełnie inne oblicze tej części Europy.
Kraków – lekcja historii pod gołym niebem
Trudno o lepszy start niż dawna stolica Polski. Kraków przez wieki był miastem królów, a ślady tej historii widać tu na każdym kroku. Wzgórze Wawelskie z zamkiem i katedrą, Rynek Główny z Sukiennicami i Kościołem Mariackim, hejnał grany co godzinę z wieży – to wszystko, o czym dzieci słyszą na lekcjach, tutaj jest na wyciągnięcie ręki. A do tego legenda o Smoku Wawelskim, którą zna chyba każdy polski uczeń.
Zakopane – góralski klimat u stóp Tatr
Z królewskiego miasta prosto w góry. Zakopane to zimowa stolica Polski i miejsce z wyjątkowym charakterem. Góralska gwara, drewniane domy w stylu zakopiańskim, oscypki i widok na Giewont, czyli śpiącego rycerza, który według legendy czuwa nad Polską. Kto myśli, że szkockie Highlands to szczyt górskich widoków, powinien tu zajrzeć i porównać.
Tatralandia – słowacki przystanek dla odważnych
Ostatni punkt trasy przenosi nas przez granicę. Tatralandia to jeden z największych aquaparków w tej części Europy, położony po słowackiej stronie Tatr, w okolicach Liptowskiego Mikulasza. Baseny z wodą termalną, zjeżdżalnie i strefy zabawy sprawiają, że to idealne miejsce, żeby po intensywnym zwiedzaniu po prostu się wyszaleć. A przy okazji dzieci mogą przekonać się, jak blisko Polska ma do swoich sąsiadów i jak podobnie potrafią brzmieć nasze języki.
Polska poznawana na żywo
Nasi uczniowie na co dzień mieszkają w Wielkiej Brytanii, a Polskę znają głównie z lekcji, książek i opowieści rodziców. Wyjazdy takie jak ten pozwalają im zobaczyć ją na własne oczy i zbudować własne wspomnienia. Bo jedno to przeczytać o Wawelu czy Tatrach w podręczniku, a zupełnie co innego stanąć przed nimi osobiście.
Dla Polskiej Szkoły w UK to jeden z najlepszych sposobów, żeby polskość była dla dzieci czymś bliskim, żywym i własnym, a nie tylko kolejnym szkolnym przedmiotem. Właśnie dlatego tak bardzo wierzymy w sens takich wypraw.